niedziela, 5 maja 2013

Bułeczki z makiem

   W sam raz na śniadanie, najlepsze po upieczeniu, ale na drugi dzień nie są gorsze.:) Dzieląc ciasto na 15-20 części otrzymamy małe/średnie bułeczki. /Przepis pochodzi  z tego bloga. 


Składniki:

500g mąki pszennej chlebowej
2 łyżki miękkiego masła
1 łyżeczka soli
3 łyżki maku (ok 40g)
12g świeżych drożdży (lub 6g-1,5 łyżeczki suchych)
3 łyżki miodu
275ml mleka pół na pół z wodą


Mąkę przesiać do miski, dodać masło i wyrabiać do uzyskania konsystencji kruszonki. 
Dodać drożdże (w przypadku świeżych zrobić rozczyn - zrobić dołek w mące, dodać pokruszone drożdże, łyżkę miodu, zalać kilkoma łyżkami ciepłego mleka i przysypać niewielką ilością mąki; kiedy drożdże zaczną pracować - dodać resztę składników). 
W przypadku drożdży suchych: następnie dodać sól, mak, miód, wlać mleko z wodą i wyrabiać (ok 5min) aż ciasto będzie elastyczne, miękkie i gładkie. Uformować w kulę, przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odłożyć w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (1 - 1,5h). 
Po tym czasie wyjąć ciasto i wyrobić na blacie/stolnicy oprószonej mąką. Podzielić na 15-20 części, z każdej uformować bułeczkę i kłaść na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia lub oprószonej mąką. Przykryć i odstawić na 30 minut do napuszenia.
Przed samym pieczeniem bułeczki można posmarować jajkiem wymieszanym z łyżką mleka, żeby ładnie się zarumieniły i błyszczały. Piekarnik nagrzać do 200ºC, włożyć wyrośnięte bułeczki i piec około 15-20 minut. Kiedy będą gotowe, wyjąć i wystudzić.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Makaron z kurczakiem, brokułami i kiełkami

   Kolejna odsłona makaronu z brokułami, tym razem z kurczakiem oraz dodatkowo z pomidorkami koktajlowymi i mixem kiełków. Przepis na dwie porcje.


Składniki: 
150-200g makaronu (świderki, pióra)
150-200g piersi kurczaka
200-250g świeżego brokuła (lub około pół opakowania mrożonego)
kilka pomidorków koktajlowych 
1/2 opakowania mixu kiełków (25g) 
1-2 łyżki śmietany
 przyprawa do kurczaka
papryka słodka mielona
zioła prowansalskie 
olej/oliwa
pieprz, sól 

Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Podzielonego na różyczki brokuła również ugotować (w lekko osolonej wodzie). Odcedzić i odstawić.
Pokrojoną pierś kurczaka wymieszać z niewielką ilością oliwy, przyprawą do kurczaka, mieloną papryką, doprawić ziołami prowansalskimi, pieprzem i solą. Przełożyć na rozgrzaną patelnię i usmażyć. 
Następnie dorzucić opłukane i z lekka posiekane kiełki oraz śmietanę, wymieszać i trzymać jeszcze chwilę na ogniu. Dodać makaron, różyczki brokuła (jeśli są dość duże, można je podzielić na jeszcze mniejsze części) i przekrojone na pół pomidorki koktajlowe. 
Wszystko razem połączyć i podgrzać.

Gołąbki z ryżem i warzywami

   Bezmięsna odmiana gołąbków z wyczuwalnym smakiem słodyczy marchwi.;) Do farszu doskonale nadają się również pieczarki oraz czerwona papryka. Jeśli nie odpowiada nam biała kapusta - można ją zastąpić pekińską lub włoską. Najlepiej podawać z ketchupem lub sosem pomidorowym/pieczarkowym.


Składniki:
1 główka kapusty
2-3 woreczki białego ryżu (200-300g)
2-3 marchewki
1 pietruszka
1/2 selera
2-3 cebule
olej
sól, pieprz 
koncentrat pomidorowy (można pominąć)
kostka rosołowa (można pominąć)
 

Kapustę opłukać, wyciąć głąb ze środka i sparzyć. Zdjąć po kolei pojedyncze, miękkie liście i odłożyć do ostygnięcia.
Ryż ugotować na półmiękko (nie może być w 100% ugotowany) w lekko osolonej wodzie, odcedzić. Cebulę pokroić, podsmażyć na oleju. Dodać starkowaną marchew, pietruszkę oraz seler, doprawić do smaku pieprzem oraz solą i wszystko razem smażyć przez chwilę. Następnie wymieszać z ryżem. Gotowy farsz nakładać na środek każdego liścia kapusty i zawijać (najpierw boki, później w rulonik).
Dno garnka/rondla przykryć liśćmi kapusty i układać w nim gołąbki, jeden obok drugiego. Całość  zalać wrzątkiem (lub wodą z rozpuszczoną kostką rosołową i ewentualnie z koncentratem), przykryć i dusić na wolnym ogniu lub w piekarniku (180ºC) około 1 godz.

Chcąc podać gołąbki polane sosem pomidorowym: zagotować 1-1,5 szklanki wody i rozpuścić pół kostki rosołowej (może być nawet mniej). Wymieszać koncentrat pomidorowy ze śmietaną (2-3 łyżki) oraz łyżką mąki (żeby trochę zagęścić sos) i powoli wlewać do wywaru. Doprawić solą i pieprzem, można dodatkowo dodać łyżeczkę cukru.


sobota, 20 kwietnia 2013

Makaron z brokułami, cukinią i fetą

   Kolejny pomysł na szybki i smaczny obiad. Dzisiejszą wersję urozmaiciłam kiełkami fasoli mung, mixem kiełków i pokrojonym pomidorem. Jak dla mnie - idealne połączenie.:) Przepis na dwie porcje.

Składniki

150-200g makaronu (świderki, pióra)
200-250g świeżego brokuła (lub około pół opakowania mrożonego)
1 mała cukinia
1/3 opakowania sera feta (100g)
mix kiełków (można pominąć)
pomidor (też można pominąć)
pieprz


Makaron i podzielonego na różyczki brokuła ugotować w lekko osolonej wodzie (osobno). Odcedzić i odstawić.
Cukinię umyć, pokroić na cieniutkie plasterki, przełożyć na teflonową patelnię i podgrzewać 2-3 minuty, aż zacznie mięknąć. Następnie dodać pokruszoną fetę, popieprzyć, wymieszać i dalej podgrzewać na małym ogniu, aż ser zacznie się rozpuszczać. Dorzucić przepłukane i niezbyt drobno posiekane kiełki, pokrojonego pomidora, zamieszać i poczekać jeszcze 30s.
Makaron i różyczki brokuła (jeśli są dość duże, można je przekroić na mniejsze części) przełożyć na patelnię, wszystkie składniki razem wymieszać, chwilę podgrzewać i gotowe. 

czwartek, 11 kwietnia 2013

Farfalle z tuńczykiem

   Makaron z tuńczykiem, u mnie dodatkowo ze szpinakiem i pomidorem. Można zrobić inną wersję, zastępując szpinak pokrojoną kapustą pekińską (2-3 liście) oraz cukinią. Do smaku można również dodać 2-3 łyżki ketchupu lub kremowego serka/śmietany. Przepis na 2 porcje.


Składniki:

150-200g makaronu farfalle (mogą być też świderki lub pióra)
puszka tuńczyka (u mnie w sosie własnym)
pół opakowania mrożonego szpinaku
1-2 łyżki oliwy/oleju
2-3 żabki czosnku
pół cebuli
sól, pieprz


Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie. 
Na patelni rozgrzać oliwę, lekko podsmażyć cebulę i posiekany czosnek. Dodać szpinak i co jakiś czas zamieszać. Kiedy się rozmrozi dodać odsączonego tuńczyka, wymieszać i jeszcze chwilę podgrzewać. Doprawić solą, pieprzem. 
Makaron przełożyć na patelnię, wszystko razem wymieszać, ewentualnie jeszcze trochę podgrzać i doprawić (ja w tym momencie dodałam trochę ketchupu i pokrojonego pomidora).
 

piątek, 5 kwietnia 2013

Szpinakowe pierogi

   Delikatne ciasto szpinakowe z farszem również ze szpinaku i ricotty. Dobrze smakują wraz ze śmietaną. Przepis jest na mniej więcej 3-4 porcje. Jeśli zostanie trochę farszu, to można przygotować kolejne danie - mieszając go z ugotowanym makaronem.:)


Składniki:

200g mąki pszennej (najlepiej poznańskiej - typ 500)
100g szpinaku (u mnie mrożony)
około 1/3 szklanki zimnej wody

Farsz:

250g szpinaku (również mrożony)
150g sera ricotta
szczypta gałki muszkatołowej (pominęłam)
sól, pieprz


Szpinak rozmrozić na patelni, podsmażając go, żeby większa część wody odparowała. 
Można co jakiś czas zamieszać.
Mąkę przesiać, dodać część szpinaku i wymieszać ręką lub drewnianą łyżką. Stopniowo wlewać wodę i ugniatać ciasto. Wyrabiać aż będzie miękkie i elastyczne. Odstawić przykryte ściereczką na około 20 minut, by odpoczęło.
Do pozostałego na patelni szpinaku dodać ricottę i wymieszać. Doprawić gałką muszkatołową, solą i pieprzem.
Następnie ciasto rozwałkować i przy pomocy np. szklanki wykrawać małe, cienkie krążki. Nakładać po łyżeczce farszu i zlepiać brzegi, formując pierogi.
Zagotować osoloną wodę, włożyć część pierogów i od czasu do czasu delikatnie zamieszać, żeby nie przywarły do dna. Po wypłynięciu na powierzchnię chwilę gotować (ok. 1-1,5 min). Tak samo ugotować kolejne partie.



niedziela, 31 marca 2013

Krem z orzechów laskowych i czekolady

   Do kanapek, naleśników itp. Domowy zamiennik nutelli.;) Orzechy trzeba bardzo dokładnie zmiksować w dobrym malakserze, jeśli chcemy mieć idealnie gładką konsystencję. U mnie były wyczuwalne drobinki, jednak nie psuły one smaku.:) 
Dla eksperymentu odłożyłam niewielką ilość zmielonych orzechów i wymieszałam z małą ilością mleka, które zostało oraz białą czekoladą i nałożyłam na sam koniec do słoiczka. Jeśli użyjemy mniej czekolady lub więcej mleka, to wyjdzie nam coś podobnego do musu czekoladowo-orzechowego.:) /Przepis na mniej więcej 280ml kremu pochodzi  z tego bloga.


Składniki:

 80g orzechów laskowych (ok. 2/3 szklanki)
3/4 szklanki mleka skondensowanego słodzonego 
90g gorzkiej czekolady
2-3 łyżki miodu lub golden syrupu


Orzechy laskowe podrumienić (podprażyć) na patelni lub w piekarniku w temp. 180º, 
od czasu do czasu mieszając. Obrać z brązowych skórek, które nadają gorzki smak (najlepiej po podprażeniu zawinąć je w papierowy ręcznik i potrzeć). Ostudzić.
Włożyć do malaksera i zmiksować na płynną masę (ok. 8 minut ciągłego miksowania; 
orzechy na początku będą pokruszone, drobno zmielone, a później zacznie powstawać z nich gładka masa; można również spróbować miksować z przerwami, jeśli wszystko zaczęłoby bardzo przywierać do ścianek). 
W rondelku/garnuszku z grubym dnem umieścić mleko skondensowane, połamaną czekoladę i miód. Podgrzewać na małej mocy, do rozpuszczenia się czekolady, na początku co jakiś czas mieszając, żeby nie przywarła do dna. Po połączeniu wszystkich składników chwilę odczekać. Ciepłą mieszankę wlać do malaksera z masą orzechową i miksować około 2 minuty. Gotową gładką masę nałożyć do słoiczków i odstawić do stężenia w pokojowej temperaturze. 
Krem można przechowywać w szafce do tygodnia (o ile wcześniej nie zostanie zjedzony) albo w lodówce (wtedy postoi nawet 2 tygodnie).


piątek, 22 marca 2013

Naleśniki

   Delikatne, cieniutkie, rozpływające się w ustach. Najlepsze na słodko, z dżemem, owocami, kremowym serkiem czy też zmielonym twarożkiem z cukrem. Zamiast smażenia na tłuszczu można wcześniej dodać 2-3 łyżki oleju do ciasta i później nalewać na rozgrzaną patelnię. Przepis jest na około 15 średnich naleśników (ilość zależy od wielkości patelni).


Składniki:

125g mąki pszennej
15g cukru
szczypta soli
2 jajka
325ml mleka
100ml śmietany kremówki (30%)
aromat/ekstrakt waniliowy lub starta skórka z cytryny
 ok 20g masła lub olej do smażenia


W misce wymieszać mąkę z cukrem i solą. Następnie mieszając trzepaczką dodać jajka i 100ml mleka. Nadal mieszając dolewać stopniowo pozostałe mleko i śmietanę. Ciasto odstawić na 1h w ciepłe miejsce. 
Przed rozpoczęciem smażenia dodać kilka kropel aromatu lub trochę startej skórki z cytryny. Patelnię posmarować odrobiną masła (lub olejem) i podgrzać. Przy pomocy chochelki (najlepiej) nalewać cienką warstwę ciasta i smażyć do ukazania się małych dziurek, aż ciasto się zetnie (ok. 1min), wtedy posługując się np. łopatką podważyć brzegi naleśnika i go odwrócić. Smażyć jeszcze chwilę (ok. 30-40 sekund). 
Gdy będzie już gotowy - zsunąć na talerz i zacząć smażenie kolejnych. 
Podawać z ulubionym nadzieniem.

niedziela, 10 marca 2013

Drożdżówki z wiśniami

   Ciasto z dodatkiem ugotowanych ziemniaków dało niesamowity efekt. Najlepiej jeśli będą to ziemniaki z poprzedniego dnia, nie mogą być zbyt wilgotne. W przypadku świeżo ugotowanych i ostudzonych należy zmniejszyć ich ilość.:)  Kiedy nie ma jeszcze owoców sezonowych, można użyć mrożonych wiśni, truskawek lub malin. W sam raz jako wspomnienie lata. : ) /Przepis na ciasto z tego bloga.


Składniki:

450g mąki
 7g suchych drożdży (14g świeżych)
250ml mleka 
100g masła
100g cukru
opakowanie cukru waniliowego
pół łyżeczki soli
80-120g gotowanych, utłuczonych ziemniaków

Nadzienie:
wiśnie (truskawki lub maliny)
3-5 łyżek dżemu


Drożdże rozrobić z 1 łyżeczką cukru, zalać kilkoma łyżkami ciepłego mleka, dodać łyżkę mąki i odstawić na 15 minut (w przypadku drożdży świeżych - poczekać aż zaczną pracować). Dodać pozostałe składniki i wyrabiać aż ciasto będzie elastyczne i nieklejące. Uformować w kulę, przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić  do podwojenia objętości (ok. 1-1,5h).
Następnie ciasto podzielić na 9-12 części i uformować bułeczki. Każdą rozpłaszczyć, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i zrobić na środku dołek przy pomocy kieliszka. Wypełnić dżemem i ułożyć owoce (w przypadku mrożonych - należy wcześniej je rozmrozić i odsączyć z nadmiernej ilości soku). Bułeczki można dodatkowo posmarować jajkiem wymieszanym z łyżeczką wody, żeby były błyszczące. Odstawić na 30 minut do napuszenia.
Po tym czasie wstawić do piekarnika nagrzanego do 200ºC i piec do zarumienienia - około 15-20 minut (w zależności od wielkości). Jeśli nadzienie będzie zbyt kwaśne - można przed podaniem oprószyć cukrem pudrem. :)

niedziela, 3 marca 2013

Chlebek kokosowy

   Wyśmienity! Delikatny, aromatyczny, lekko kokosowy z chrupiącą skórką. W sam raz na śniadanie;). Jak dla mnie najlepszy z masłem i dżemem.
  

Składniki:

450 g mąki pszennej chlebowej (typ 750, może być 650)
1 łyżeczka soli
6g (1,5 łyżeczki) suchych drożdży lub 12 g świeżych
1 łyżka drobnego cukru 
15 g miękkiego masła
55 g wiórków kokosowych
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (można pominąć)
275 ml ciepłego mleka


Mąkę i sól przesiać do miski, dodać drożdże (w przypadku świeżych zrobić rozczyn - zrobić dołek w mące, dodać pokruszone drożdże, cukier, zalać kilkoma łyżkami ciepłego mleka i przysypać niewielką ilością mąki; kiedy drożdże zaczną pracować - dodać resztę składników). W przypadku drożdży suchych: dodać masło, cukier i wiórki kokosowe. W mące zrobić dołek, wlać mleko i ekstrakt.
Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto (może zająć do kilka minut). Uformować w kulę, przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odłożyć w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (1 - 1,5h).
Następnie krótko wyrobić ciasto i uformować podłużny chlebek. Przełożyć do keksówki (o wymiarach mniej więcej 21x11, 23x10, 27x9 cm) wysmarowanej masłem i wysypanej kaszą manną (lub wyłożonej papierem do pieczenia) i odstawić na około 45 min do ponownego wyrośnięcia (podwojenia objętości). 

Po tym czasie wstawić do piekarnika nagrzanego do 200ºC i piec ok 30 minut. Można na początku przykryć folią aluminiową, żeby zbytnio się nie zrumienił i ściągnąć ją z 10 minut przed końcem pieczenia. 
Chlebek powinien być wyrośnięty, z lekko brązową skórką, a po uderzeniu od spodu powinien wydawać głuchy odgłos. Przełożyć na kratkę/deskę do ostygnięcia. 





niedziela, 24 lutego 2013

Makaron ze szpinakiem i mozzarellą

  Szybki pomysł na obiad (dla dwóch osób). U mnie makaron kokardki dodatkowo ze świeżym ogórkiem dodanym przy podawaniu. Można również wypróbować wersję z pokrojonym w kosteczkę pomidorem i/lub 2-3 pokrojonymi liśćmi kapusty pekińskiej, dodanymi do całości 1-2 min przed końcem podgrzewania. 



Składniki:

2 porcje (ok. 150-180g) dowolnego makaronu
pół opakowania (225g) mrożonego szpinaku
1 opakowanie (125g) sera mozzarella w zalewie
2-3 ząbki czosnku (można pominąć)
sól, pieprz


Na niewielką ilość oleju wrzucić posiekany/wyciśnięty czosnek, popieprzyć i podsmażyć, uważając, żeby nie zbrązowiał. Dodać zamrożony szpinak i mieszać co jakiś czas, aż do uzyskania jednolitej konsystencji i odparowania wody. 
Kulkę mozzarelli wyjąć z zalewy, połowę (można nawet trochę więcej) pokroić w kostkę i dodać do szpinaku. Mieszać, aż ser się rozpuści i połączy ze szpinakiem. Posolić (ja użyłam ziarenek smaku winiary) i popieprzyć do smaku. 
Makaron ugotować według opisu na opakowaniu, następnie wymieszać ze szpinakiem. 
Całość chwilkę podgrzewać. Przełożyć na talerz. Pozostałą część mozzarelli można pokroić w kosteczkę i posypać nią danie lub przełożyć do zalewy i wykorzystać do czegoś innego.

poniedziałek, 18 lutego 2013

Truskawianki

 Truskawianki, mogą być też jagodzianki lub maliniaki - czyli drożdżowe bułeczki z owocowym nadzieniem. Smakują dobrze również z jakimkolwiek dżemem/konfiturą. ;)  Ze względu na porę roku można użyć mrożonych owoców - po wcześniejszym umieszczeniu ich na sitku, żeby się rozmroziły i obciekły. Trzeba je dobrze posklejać, żeby nadzienie przypadkiem nie wypłynęło.;)  /Przepis na około 16 bułeczek, ponownie z tego bloga.


Składniki

500 g mąki pszennej chlebowej
1,5 łyżeczki suchych drożdży (7 g) lub 14 g świeżych drożdży
szczypta soli
1 szklanka mleka (250 ml)
1 jajko
1/4 szklanki oleju słonecznikowego
pół szklanki cukru
8 g cukru waniliowego


Nadzienie:

300 g truskawek (jagód lub malin)
3 łyżki cukru (lub więcej)
1 łyżka mąki ziemniaczanej



Wszystkie składniki na nadzienie wymieszać.
Mąkę połączyć z drożdżami, dodać sól (ze świeżych drożdży wcześniej zrobić rozczyn). Wlać mleko, wbić jajko, wymieszać dokładnie. Dodać olej i resztę składników. Zagnieść miękkie, elastyczne ciasto. Zostawić je na godzinę do wyrośnięcia, podwojenia objętości (ok. 1,5 - 2h).
Następnie ciasto krótko wyrobić, podzielić na 16 części (ok. 60g każda). Uformować jak bułeczki, w kule, i znów pozostawić na 15 minut do napuszenia. Z każdej kuli zrobić placek (najprościej dłonią, ale można rozwałkować) i na jego środku umieścić kopiastą łyżkę farszu. Zlepić placki jak pierogi, dokładnie dociskając. Każdą umieścić złączeniem w dół na blacie stołu i delikatnie lecz zdecydowanie rolować nadając im kształt owalnych bułeczek. Gotowe umieścić na naoliwionej blaszce (wysypanej mąką) lub na papierze do pieczenia i pozostawić do wyrośnięcia na 45 minut. Wyrośnięte bułeczki piec w temperaturze 220ºC przez około 15 minut. 

Po wystygnięciu można polukrować: szklankę cukru pudru rozetrzeć z kilkoma łyżkami gorącej wody i nakładać na wierzch przy pomocy pędzelka lub łyżki. 




czwartek, 7 lutego 2013

Pieczone pączki

  Dla tych, którym nie chciało się zajść do sklepu po pączki lub też ich zabrakło, albo mają ochotę na inną wersję  niż smażone na oleju. ; ) W smaku lekko różnią się od tych smażonych, ale jak dla mnie są rewelacyjne, zwłaszcza obtoczone w cukrze wymieszanym z cynamonem.:) Zrobiłam w wersji mniejszych pączków na 2-3 kęsy i wyszło mi 15 sztuk.


Składniki:

285 g mąki pszennej (typ 650)
5 g świeżych drożdży (lub 2,5 g suchych) 
 50 g cukru
115 ml mleka
1 łyżka masła/margaryny
1 małe jajko
szczypta soli


W garnuszku/rondelku podgrzać mleko. Mąkę przesiać do miski, zrobić wgłębienie, dodać pokruszone drożdże, posypać 2 łyżkami cukru, zalać kilkoma łyżkami ciepłego mleka i przysypać mąką. Odstawić na kilka-kilkanaście minut, aż drożdże zaczną pracować (dla mnie znakiem jest, gdy górna powierzchnia mąki zaczyna "pękać"). W przypadku suchych drożdży - wystarczy wymieszać je z mąką. Do mleka dodać masło i cukier, ewentualnie można podgrzać, żeby masło się rozpuściło. Wbić jajko i roztrzepać widelcem. Wszystko dodać do mąki z drożdżami, oprószonej solą i przy pomocy drewnianej łyżki chwilę mieszać. Ciasto wyrobić (ręcznie lub mikserem z hakiem do ciasta drożdżowego), aż będzie gładkie, elastyczne i nie będzie się kleiło (można lekko oprószyć ręce mąką, żeby łatwiej się wyrabiało). Przełożyć ponownie do miski, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (u mnie trwało to ok 1.5h). 
Ciasto wyjąć, szybko wyrobić i podzielić na 15 mniejszych części. Każdą z nich uformować w kulkę (można je pospłaszczać) i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Ponownie przykryć i pozostawić, aby trochę podrosły - około 45 min. 
Nagrzać piekarnik do 180ºC i piec 8-10 minut.

Podczas pieczenia pączków przygotować składniki do posmarowania i obtoczenia:

35 g roztopionego masła/margaryny
1/2 szklanki drobnego cukru lub cukru pudru
1 łyżeczka cynamonu

Upieczone pączki wyjąć, odczekać 2 minuty, żeby lekko przestygły. Maczać w maśle z każdej strony i obtaczać w cukrze (kto lubi - wymieszanym z cynamonem), ewentualnie oprószyć cukrem pudrem (również może być z cynamonem). Najlepiej smakują jeszcze ciepłe. ; ))



niedziela, 3 lutego 2013

Konfitura cytrynowa z kiwi

  Konfitura słodko-gorzko-kwaśna. W sam raz do świeżego pieczywa.;)  /Przepis pochodzi z tego niezawodnego bloga.


Składniki

55 dag cytryn
4 szklanki wody
70 dag kiwi
5 szklanek cukru (można dać nieco więcej)
 

Cytryny wyszorować, sparzyć. Przekroić na ćwiartki, usunąć pestki i większe membrany. 
Pokroić na cienkie plasterki. Umieścić w szklanym naczyniu, zalać wodą, odstawić na noc.
Kolejnego dnia cytryny z wodą przelać do garnka i gotować przez około 15 minut (odkryte, woda powinna wyparowywać). Kiwi obrać, usunąć biały środek (jeśli jest twardszy), pokroić w małą kostkę lub zmiksować blenderem. Dodać do cytryn razem z cukrem i zagotować. Zmniejszyć moc palnika do minimum i gotować około 1 - 2 a nawet 3 godzin, bez przykrycia, co pewien czas mieszając (gotowałam niecałe 3h).
Czasu gotowania konfitury zależy od tego, jaką gęstą chcecie otrzymać. Im dłużej owoce gotowane, tym więcej wody odparowanej i bardziej gęsta konfitura.
Aby sprawdzić, czy jest już wystarczająco dobra konsystencja: należy włożyć talerzyk do zamrażarki. Na zmrożony wylać łyżkę gorącej konfitury. Jeśli zastygnie, a na powierzchni utworzy się skórka, która przy dotknięciu się pomarszczy - wystarczy już gotowania.

Słoiki wyparzyć (wrzącą wodą lub w piekarniku nagrzanym do 100ºC). Przelać konfiturę, dobrze zakręcić. Można na kilka chwil odwrócić słoiki do góry dnem. Wskaźnikiem zamknięcia jest: wciągnięcie się wieczka słoika do środka (jeśli jest taka możliwość).



Autorka z przepisu otrzymała 4,5 słoiczków o pojemności 400 ml każdy. Ja zmniejszyłam ilość składników do: 40dag cytryn, 3 szklanek wody, 50 dag kiwi, niecałych 4 szklanek cukru i otrzymałam  po 2 słoiczki o pojemności 400 ml i 250 ml.




niedziela, 27 stycznia 2013

Kandyzowana skórka pomarańczowa


  Taki to pożytek można zrobić ze skórki po zjedzeniu pomarańczy. ; )  Znakomicie nadaje się do ciast, deserów czy też jako przekąska. Polecam również zostawić kilka pasków i pokryć je roztopioną czekoladą. :)


Składniki:

2 duże pomarańcze z grubą skórką
1 szklanka wody
1 szklanka cukru


Pomarańcze wyszorować, nożem podzielić na 6-8 części (nie przecinając całego owocu, tylko skórkę), obrać i usunąć ze skórki wewnętrzną białą część, która jest gorzka. 
Pokroić w paski, włożyć do garnuszka, zalać gorącą wodą i gotować około 15 minut. Następnie odcedzić i osuszyć.
Wymieszać wodę z cukrem i zagotować. Kiedy cukier się rozpuści - dodać skórki i gotować na niewielkim ogniu, aż paski będą półprzezroczyste i masa zacznie się pienić (woda powinna prawie cała wyparować). Wyjąć skórki, np. widelcem lub drewnianą łopatką/łyżką i umieścić na folii aluminiowej. 
Pozostawić do wyschnięcia (najlepiej na kilka godzin lub na noc). Następnie pokroić w kosteczkę i przełożyć do szczelnego słoika/pojemnika.



sobota, 19 stycznia 2013

Łosoś z sosem bazyliowym


  Chyba moja ulubiona wersja łososia i w dodatku szybka do zrobienia. : ) Na dwie porcje. 
U mnie z brązowym ryżem i brokułami, ale pasują do tego również gotowane lub pieczone ziemniaki.  /Zaczerpnięte z tego bloga.


Składniki:

2 filety z łososia (ok. 125 - 150g każdy)
sól, pieprz
cytryna 

pół pęczka świeżej bazylii
1/4 opakowania słodkiej śmietany 30% (50ml)*
1/4 opakowania kwaśnej śmietany 18% (50ml)*
sól, pieprz
1 ząbek czosnku 
 

Przygotować sos: oderwać listki z bazylii i razem ze słodką śmietaną zagotować na małym ogniu w garnuszku/rondelku. Odstawić i zmiksować. Doprawić solą i pieprzem oraz kilkoma kroplami soku z cytryny. Dodać przepołowiony ząbek czosnku (lub tylko pół) i kwaśną śmietanę. Wymieszać. 

Łososia lekko posolić oraz popieprzyć (ja dodatkowo posypuję z góry niewielką ilością ziół prowansalskich). Skropić sokiem z cytryny (ewentualnie można położyć na wierzch ze 2 plasterki, ale nie za grube, żeby łosoś nie wyszedł zbyt kwaskowaty) i położyć skórką do dołu na złożonym na pół kawałku folii aluminiowej (żeby łatwiej było go przekładać).  
Piekarnik nagrzać do 220ºC, 10 minut przed włożeniem łososia wsadzić blachę, żeby się nagrzała. Następnie położyć na niej łososia i piec 10-15 minut. 

Przed podaniem podgrzać sos i jeśli byłby za rzadki - chwilę pogotować, na koniec wyjąć czosnek. 

Jeśli zamierzamy podawać łososia z brązowym ryżem, to lepiej na początku wstawić ryż, bo gotowanie zajmuje trochę czasu. : ) 


*zamiast śmietany 30% użyłam pół opakowania (100g) serka kremowego z Aldi (ok. 25% tł.) oraz trochę wody i później pominęłam śmietanę 18%. /Można też użyć samej śmietany 18%.



piątek, 11 stycznia 2013

Makaron z sosem śmietanowo-brokułowym i ...


  Wystarczy kilka składników pod ręką - i już mamy pomysł na pyszny, w miarę szybki obiad.:) U mnie z pełnoziarnistym makaronem gniazda wstążki, dodatkowo posypanym kiełkami brokuła. 

Składniki:

300-350g makaronu (dowolnego)
1 brokuł świeży (lub opakowanie mrożonego -450g)
2 piersi kurczaka (250-300g)
1 szklanka śmietany 18%
1 łyżeczka suszonej bazylii 
2-3 ząbki czosnku
olej/oliwa
sól, pieprz


W garnku/rondlu zagotować osoloną wodę i włożyć podzielonego na różyczki brokuła. Gotować ok 10-15 min, aż będą miękkie, delikatnie chrupiące. Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. 
Obrany czosnek przecisnąć przez praskę lub drobno posiekać i lekko zarumienić na naoliwionej patelni, uważając, żeby się nie przypalił. Dodać pokrojone na kawałeczki piersi kurczaka i usmażyć.
Brokuły rozgnieść (można zostawić kilka większych części różyczek do dekoracji) i przełożyć na patelnię. Dusić razem około 5 minut. Następnie dodać śmietanę i co jakiś czas mieszając czekać, aż sos nieco zgęstnieje. Doprawić i wymieszać.
Ugotowany makaron albo przełożyć na patelnię i połączyć z sosem, albo nałożyć na talerz odpowiednią porcję i go nim polać. Na koniec można wszystko posypać startym serem, udekorować różyczkami brokuła czy też kiełkami.


Przepis jest na 4 porcje. Jak dla mnie 2-3 gniazda makaronu w zupełności starczają na jedną. : )

niedziela, 6 stycznia 2013

Pełnoziarniste naleśniki ze szpinakiem i serem feta



   Początek Nowego Roku i początek mojego postanowienia, żeby w każdym tygodniu dodać jeden nowy przepis, więc powinno się uzbierać 52.:) Dziś jako pierwszy - przepis na moje ulubione, pełnoziarniste naleśniki (oczywiście można zrobić klasyczne ciasto naleśnikowe) ze szpinakiem i serem feta. Olej dodaję do ciasta, dzięki czemu można je smażyć bez tłuszczu.


 Składniki na ciasto:

 1 szklanka mąki pełnoziarnistej (pszennej razowej)
1 szklanka  mleka
1 jajko
1 łyżka oleju
szczypta soli


Wszystkie składniki umieścić w misce i zmiksować na gładką masę. Jeśli ciasto będzie zbyt gęste - dodać więcej mleka (lub wody). 
Składniki można też połączyć bez użycia miksera. Za pomocą trzepaczki jajko roztrzepać z mlekiem i wciąż mieszając dodać sól. Mąkę dodawać partiami, np. po łyżce. Na koniec dodać łyżkę oleju i mieszać aż ciasto będzie bez grudek.
Ciasto odstawić na 10-15 minut i w tym czasie przygotować farsz.

Farsz:

pół paczki mrożonego szpinaku (225g)
około pół opakowania sera feta (135g)
2 ząbki czosnku 
sól, pieprz


Szpinak umieścić na patelni i podgrzewać aż się rozmrozi i odparuje z niego woda. Następnie dodać przeciśnięty przez praskę czosnek (jeśli ktoś nie lubi - można pominąć) i dusić ok 8 min. Doprawić solą i pieprzem. Dodać pokrojony w mniejsze kawałki ser feta i chwilę mieszać. (*Ja eksperymentalnie dodałam jeszcze 2-3 łyżki twarogu, żeby farsz nie był zbyt słony;))

Porcje ciasta nalewać (np. przy pomocy chochelki) na dobrze rozgrzaną patelnię i smażyć z obu stron. Gdy stwierdzimy, że są gotowe - przełożyć na talerzyk. Nałożyć farsz i zwinąć np. w rulon. ; )

Z przepisu wychodzi około 5-7 sztuk naleśników (zależy to od grubości ciasta).